Mecze treningowe

Przygotowując się do sezonu Wiosna 2006 drużyna KS Puznówka 1996 rozegrała mecze kontrolne z drużynami:
 

Wiosna   2006
 

26 luty 2006
Wisła Dziecinów - KS Puznówka 1996
8 : 2

Strzelcy bramek: Marek Zawadka (30min)

Pierwszy kontakt z piłką w 2006 roku
        Mecz odbył się w warunkach zimowych. Puznówka wystąpiła w minimalnym składzie, bez zawodników rezerwowych, pierwszy raz grając na powietrzu. W bramce stał Łukasz Górski.
        W meczu zauważyć można było brak gry na powietrzu przez zawodników z Puznówki.

12 marzec 2006
Maciejowice - KS Puznówka 1996
5 : 2

 Strzelcy bramek: Marek Zawadka (2 min), Grzegorz Kępka (35 min)

Przypadko, ale ciężko
        Mecz zaczął się obiecująco dla Puznówki, bo już w drugiej minucie Marek Zawadka zdobył bramkę. Niestety kilka minut później Maciejowice wyrównały. Ciężkie boisko było trudne do rozgrywania piłki, ale bardzo dobre na wzmocnienie nóg. A widać to było z minuty na minutę. Akcje były coraz wolniejsze i coraz trudniej było wyprowadzić piłkę spod własnej bramki. Maciejowice grały już kolejny mecz sparingowy i widać było, że są lepiej przygotowani kondycyjnie, stąd w II połowie Maciejowice rozstrzelały się i poprawiły wynik na swoją korzyść. W ataku Puznówki nie radził sobie Grzegorz Rosłaniec, który nie mógł kiwać na wyboistym boisku. Kilkanaście razy wypracowywali sytuacje strzeleckie z Markiem Zawadką, ale bramki nie było. Marek Zawadka mógł zdobyć jeszcze jedną bramkę z rzutu karnego, ale idealnie trafił w spojenie słupka i poprzeczki. W obronie Puznówki bardzo dobrze zagrali Piotr i Tomek, którzy nie przepuszczali przeciwnika.
 
 

26 marzec 2006
KS Puznówka 1996 - Burza Pilawa
3 : 3

 Strzelcy bramek: Paweł Grzelak - (5min, 25min, 55min)


Zimno, mokro, śnieżnie..., ale bojowo.
        Ze względu na trudne warunki pogodowe mecz był rozgrywany na nieprzygotowanym do gry boisku, pokrytym 15 cm mokrym, roztapiającym się śniegiem. Mimo to, chęć rozegrania spotkania była ogromna. Czas spotkania ustalono na 3x30 min.
Pierwsze chwile pokazały, że przypadek będzie miał duże znaczenie dla przebiegu gry. Piłka wybijana zatrzymywała się, dryblingi kończyły się stratą piłki w mokrym śniegu, a z czasem i w kałużach. Mimo to ambicji i sił nie zabrakło żadnej ze stron, a chęć zdobycia bramki była większa niż niechęć jej straty. Stąd obserwowaliśmy wiele akcji ofensywnych, bez zmasowanej obrony.
Pierwszą bramkę dla Puznówki, jak i kolejne, zdobył Paweł Grzelak. Potrafił przyjąć piłkę, utrzymać ją i oddać celny strzał. W środku pola królował Grzegorz Kępka, przejmując i rozdając piłki skrzydłowym. Wielokrotnie przecinał akcje przeciwnika i wyprowadzał groźne kontry. W ataku szaleli bracia Rosłaniec: Stanisław i młodszy Tomasz, którzy imponowali szybkością, przy mało ruchliwej obronie Pilawy.
W bramce Puznówki bronili na zmianę trzej bramkarze: Lusawa Tomasz, Górski Łukasz i Sebastian Grzonkowski, którzy świetnie radzili sobie na pozycji. Dodatkowo swoje siły sprawdził Łukasz Górski, który bardzo dobrze zagrał w defensywie nie pozwalając na przejście jego stroną przeciwnikowi.
        Spotkanie zakończyło się dość gościnnie - remisem.

Foto galeria ze spotkania
 
 



Jesień   2006

26 lipiec 2006
CKS Celestynów - KS Puznówka 1996
0 : 4

 Strzelcy bramek: Paweł Grzelak - 3 (10min, 45min, 75min), Tomek Mikulski - 1 (5min)


Jedyny przeciwnik Puznówki to boisko.
        Tragiczne boisko Celestynowa było największym przeciwnikiem dla Puznówki 96. Wysuszone, mnóstwo kęp, nie wykoszone, nie wyrysowane - żałosne. Tak można określić plac, któy mieni się boiskiem.
    Pierwszą bramkę dla Puznówki zdobył Tomek Mikulski, którego dośrodkowanie zostało zbite przez obrońcę. Niefortunna interwencja obrońcy spowodowała, że piłka skiksowała w powietrzu i wpadła za kołnierz bramkarzowi. kilka minut później filmową akcję zapoczątkował obrońca Bogdan Brotoń, który doprowadził piłkę do linii końcowej przeciwnika i dośrodkował idealnie na głowę do Pawła Grzelaka.
        Kolejne minuty meczu to coraz większa przewaga Puznówki i spokój w rozgrywaniu piłki. Jedynie boisko mogło spowodować zaskoczenie, bo przeciwnik po 30 minutach miał dość.
        Bilans bramkowy poprawił sobie Paweł Grzelak zdobywając jeszcze 2 bramki.
Ciekawe, czy w nadchodzącym sezonie będziemy obserwowali rywalizację bramkową Tomka z Pawłem?
 
 

30 lipiec 2006
KS Puznówka 1996 - Wisła Dziecinów
1 : 1

 Strzelcy bramek: Grzegorz Rosłaniec - 1 (10min)


Zryw formy Grześka?
        Dziecinów, po awansie do klasy A, przyjechał do Puznówki pełnym składem by sprawdzić się z odwiecznym przeciwnikiem. Zawsze mecze pomiędzy Dziecinowem i Puznówką należały do bardzo emocjonujących, z bilansem dodatnim na korzyść Gospodarzy. Tym razem Dziecinów wzmocniony, przygotowujący się do sezonu w klasie A sprawdzał swoich zawodników, ustawienia i szanse na grę w A-klasie.
Puznówka miała do sprawdzenia ustawień, gry zawodników na nowych pozycjach oraz grę na nowym boisku, dużo szerszym, ale równiejszym.
        Od początku w bramce Puznówki stał Łukasz Górski. W obronie zagrali weterani: Ryfka Artur, Robert Rokicki, Bogdan Brotoń, w środku Paweł Grzelak z Tomkiem Mikulskim, a w ataku narybek: Grzegorz Jałocha, Patryk Mikucki, Sęk Łukasz, Sylwek Zadrożny. Na skrzydłach grali Stanisław Rosłaniec, Marek Zawadka, Kościanek Krzysztof, Mariusz Jałocha.
Pierwsze minuty w ataku zagrał Grzegorz Rosłaniec, który o dziwo grał koncertowo, a po strzeleniu bramki w 10 minucie, aż wręcz unosił się nad boiskiem. Grzegorz bramkę zdobył po pięknym strzale z obrotu, stojąc tyłem do bramki. Kolejne minuty pokazywały zmęczenie u obu drużyn. Zmiany i sprawdzanie zawodników w obu drużynach sprawiły, że mecz stał się nużący i mało ciekawy. Zaczęły mnożyć się kontuzje.
        Można powiedzieć, po obejrzeniu spotkania, że obie drużnyny mają jeszcze dużo do zrobienia by porządnie przygotować się do sezonu.
 
 

3 sierpień 2006
Wilga Mistków - KS Puznówka 1996
2 : 2

 Strzelcy bramek: Paweł Grzelak - 1 (kr.20min), Grzegorz Jałocha - 1 (65min)


Wreszcie gol Grzesia!
        Po małych przygodach z dojazdem, wynikających z dużej frekwencji, dotarliśmy do Miastkowa. Obrona z Robertem Rokickim jako stoper, wypoczęty Marek Nowak jako wysunięty obrońca i atak Grzegorz Rosłaniec. Pozostałe ustawienia bez zmian.
W pierwszej połowie dobrze pokazał się Grzegorz Rosłaniec, który wypracował karnego. Na bramkę zamienił 11 Paweł Grzelak.
W drugiej połowie błysnął Grzegorz Jałocha, który po kilku 100% sytuacjach wreszcie wcisnął piłkę do bramki przeciwnika ustalając wynik spotkania na 2:2. Myślę, że praca na treningach zrobi z niego bramkostrzelnego napastnika.
W meczu zadebiutował Radek Kot, który zagrał swój pierwszy mecz i trening. Jeśli będzie trenował może być dobrym piłkarzem w drużynie, bo motorycznie jest dobrze ukształtowany, ale mało zgrany z drużyną.
 

9 sierpień 2006
KS Puznówka 1996 - Sokół Kołbiel
2 : 1

 Strzelcy bramek: Łukasz Sęk - 1 (70min), Stanisław Rosłaniec - 1 (85min)


Sęk strzela
        Kiepska pogoda spowodowana ogromnymi opadami spowodowała, że mecz również był mniej atrakcyjny.
Na obronie bardzo dobrze zagrał stopera Marek Nowak, który nie miał problemu z rozbijaniem ataków Sokoła. Lewą obronę zagrał koncertowo Krzyś Kościanek - chyba to jego najlepsza pozycja, bo napracował się jak nigdy. W środku pustki. Nie było przejmowania przeciwnika w środku pola. Atak nie wykazywał oznak walki, tak jakby był na innym meczu. Nie było walki o piłkę! Jedynie można pochwalić Sęka Łukasz, który zdobył gola po niesamowitym zamieszaniu w polu karnym. Drugą bramkę Puznówka zdobyła też po zamieszaniu w polu karnym i dobitce Stanisława Rosłańca.